Start
Do końca wakacji zostało:
Dni
5
9
Godzin
1
3
Minut
5
0
Sekund
0
2

To już jest koniec…

Już czwartek, przedostatni dzień, w którym musimy zjawić się w szkole. Rano zamiast lekcji coś luźniejszego - kino. A wieczorem zakończenie roku szkolnego! Jeszcze tylko odwiezienie papierów do szkoły i wakacje!
Apel niby uroczysty, a jednak z humorem. Klasa 2d zaskoczyła absolwentów G34. Niestety, jak zawsze w naszym gimnazjum, nagłośnienie zepsuło cały efekt. Ledwie rozumiałem, co się działo na scenie, a siedziałem całkiem blisko, lecz to jest kwestia finansowa, nikt nie zawiódł. Sztandar został oddany, odebraliśmy nasze nagrody: nic już nas tu nie trzyma oprócz więzi. Przy przedostatnim pożegnaniu tyle osób się rozpłakało, a wolałbym nie wiedzieć, co to będzie jutro…

Filip Aniołczyk, klasa 3 a

Prawie ostatnie chwile w g 34...

Przygoda z naszym Gimnazjum, dla mnie, dobiega już końca, lecz nasza szkoła cały czas próbuje umilić uczniom ostatnie chwile w tej placówce. Kiedy rekrutacja już się zakończyła, oglądaliśmy rywalizację chłopców ze wszystkich klas w piłce kopanej. Na boisku widzieliśmy dużo przewrotnych akcji. Trzecioklasiści z łatwością poskromili pierwszaków, lecz większy problem stanowiły drugie klasy - po długim bezbramkowym remisie - w ostatnich minutach meczubbramkę strzelił Kuba Frejek, otwierając wynik w samej końcówce.

image001 image004 mecz


Sportowe emocje już za nami, lecz otwarły się przed nami drzwi sali widowiskowej. Po nagrodzeniu naszych sportowców (najlepszych z najlepszych), nadszedł czas na finalizację gimnazjalnych projektów. W nasze skromne progi wstąpiła również absolwentka G 34 - Dominika Markiewicz. Poprowadziła ona drugą część spotkania na salce teatralnej. "Niezapominajka", a zapomniałem, dobrze, że Wojtek przygotował dla nas prezentację o obozie Gross-Rosen. Usłyszeliśmy również o zerówczakach i przedszkolakach, o ochronie drzew czy wymianie z Włochami.

Filip Aniołczyk, klasa 3 a

Nie tylko filmowa edukacja!

22 czerwca 2015r. wszyscy uczniowie G 34 mieli pojechać na ostatnią w tym roku filmową edukację do kina "Nowe Horyzonty". Niestety, nie udało nam się to z powodu braku transportu! Na szczęście nie musieliśmy długo moknąć na dworze, ponieważ nauczyciele zarządzili powrót do szkoły. Obawialiśmy się normalnych lekcji, ale udało się ich uniknąć :). Poszliśmy na salę widowiskową , by obejrzeć film pt. "Złodziejka książek", a zaraz po krótkiej przerwie wszyscy słuchali muzyki, bo nikt nie miał siły - a nam pozwolono - nawet tańczyć. Chociaż nie dotarliśmy do kina, nie przejmuję się tym. Pojedziemy tam we czwartek, a to znaczy, że nie będziemy mieli już więcej normalnych lekcji! Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!

Karolina Jurkiewicz, klasa 1 a

Zanim rozpoczniemy wakacje …

25 czerwca o godz. 8:00 zebraliśmy się przed sklepem Społem, ponieważ zaplanowany był wyjazd do kina Nowe Horyzonty na dwa filmy ”Podkręć jak Beckham" i „Mean Creek” (tym razem dojechaliśmy na miejsce zgodnie z planem).
Po dotarciu do celu weszliśmy do sali i zaczęła się prelekcja pierwszego obrazu. Film ten opowiadał o Hindusce, która wstąpiła do żeńskiej drużyny futbolowej i zakochała się w swoim trenerze. Opowieść jest wspaniała i wzruszająca. Następnie mieliśmy 20 min przerwy, a później prelekcje do następnego filmu. Dotyczył on grupy przyjaciół, którzy chcieli się zemścić na jednym chłopaku ze szkoły, który dokuczał jednemu z nich. Film ten był bardzo smutny i tragiczny. Uważam, że oba filmy z pewnością były warte obejrzenia, ponieważ dają dużo do myślenia.

Natalia Strycharz, klasa 1 a

Nie ma tego złego...

23 czerwca o godz. 8.00 zebraliśmy się przy sklepie „Społem” , ponieważ mieliśmy jechać do kina „Nowe Horyzonty” na dwa filmy – „Podkręć jak Beckham” i „Mean Creek”.
Niestety okazało się, że autokary nie przyjechały i nie mieliśmy możliwości dojazdu na seans. Dlatego poinformowano nas, że we czwartek - zamiast lekcji - będziemy mieć zaległą edukację filmową. Pozostaliśmy w szkole, gdzie zorganizowano nam w sali widowiskowej seans filmowy, a po jego zakończeniu - dyskotekę. Obejrzeliśmy "Złodziejkę książek". Akcja tego filmu rozgrywa się w czasie II wojny światowej. Główną bohaterką jest mała Niemka, która została adoptowana. Dziewczynka przeżywa horror wojny, a pocieszenie znajduje w czytaniu skradzionych książek. Film na początku nie wzbudził mojej sympatii, ale później wzruszyła mnie opowieść bohaterki. Po filmie mieliśmy 10 min przerwy, a następnie zaplanowana była dyskoteka, na której - jak się okazało - nikt nie tańczył (ze zmęczenia), więc po prostu słuchaliśmy muzyki i rozmawialiśmy. Podczas rozmów przy muzyce nie brakowało śmiechu.

Natalia Strychar, klasa 1a

25 czerwca o godz. 8:00 zebraliśmy się przed sklepem Społem, ponieważ zaplanowany był wyjazd do kina Nowe Horyzonty na dwa filmy Podkręć jak Beckham i Mean Creek (tym razem dojechaliśmy na miejsce zgodnie z planem).
Po dotarciu do celu, weszliśmy do sali i zaczęła się prelekcja filmu pt. Podkręć jak Beckham. Film ten opowiadał o Hindusce, która wstąpiła do żeńskiej drużyny futbolowej i zakochała się w swoim trenerze. Opowieść jest wspaniała i wzruszająca. Następnie mieliśmy 20 min przerwy, a później prelekcje do następnego filmu, którym był Mean Creek. Dotyczył on grupy przyjaciół, którzy chcieli się zemścić na jednym chłopaku ze szkoły, który dokuczał jednemu z nich. Film ten był bardzo smutny i tragiczny. Uważam, że oba filmy z pewnością były warte obejrzenia, ponieważ dają dużo do myślenia.

Natalia Strycharz, klasa 1 a

Zakończenie roku szkolnego 2014/2015

Serdecznie zapraszamy rodziców i uczniów na uroczyste zakończenie roku szkolnego 2014/2015.

KLASY III - 25 CZERWCA, GODZ. 17.30
KLASY I i II - 26 CZERWCA, GODZ. 8.30

Dwa dni mojego szkolnego życia...

Na przełomie tego roku szkolnego wydarzyło się wiele specjalnych chwil, świąt czy po prostu pojedynczych (niezapomnianych) lekcji w G 34...
15 i 16 czerwca odbył się ostatni już etap, ostatnie spotkanie gimnazjalistów z młodszymi kolegami i koleżankami w ramach projektu edukacyjnego „Nie tylko Przedszkolaki z Naszej Paki”.
Unia Europejska - chyba można tak powiedzieć - stała się wisienką na torcie całego przedsięwzięcia. Razem z uczniami klas 1a, 1c, 2b i 3a opiekunowie projektu postanowili przybliżyć dzieciom nieco informacji o UE. Już od samego rana przygotowywaliśmy salę widowiskową na przybycie gości. Sprawdzaliśmy funkcjonalność zaginionego sprzętu, który na szczęście znalazł się w ostatniej chwili (tj. zanim organizatorzy dostali zawału)); wykładaliśmy na tace ciastka, ustawialiśmy w zasięgu ręki coś do picia - ogólnie rzecz biorąc, dopinaliśmy wszystko na ostatni guzik. Ledwo zdążyliśmy.
Plan przebiegu wyglądał tak:
1. Przywitanie gości.
2. Prezentacja - quiz o UE.
3. Nauka i śpiewanie „Ody do radości”.
4. Puzzle- układanie flag państw należących do UE.
5. Tańce - początkowo Sardana, potem Krakowiak, a na końcu Grek Zorba.
Wyszło... dobrze? Mogło być lepiej, ale nie przesadzajmy. W gruncie rzeczy bez owacji na stojąco, ale dzieciom się wyraźnie podobało, więc nie ma się czym przejmować.
Nad kolejnymi występami nie ma co się specjalnie rozpisywać, bo wszystkie wypadły wyjątkowo podobnie. Oprócz drobnych zmian (jak skład prowadzących zabawy czy zmiany tańca) trzymaliśmy się pierwotnego planu. Nam (ekipie przygotowującej to wszystko) się podobało, goście byli zadowoleni... Dzień Unii Europejskiej w G34 można więc uznać za udany :).

Weronika Jamroz, klasa 1c

Faule bez fauli…

10 czerwca, we środę uczniowie naszej szkoły pojechali na zawody w Bouble Football. Około godziny 9:00 byliśmy już na miejscu i przygotowywaliśmy się do gry. Na początku zmagaliśmy się w piłce nożnej z gospodarzami LO6, a następnie przedstawicielami Gim 7. Po wszystkich meczach zaczęły się przygotowywania do głównej atrakcji - Bouble Football. Wszyscy mogliśmy przewracać się, popychać :) Co najlepsze, nie było fauli, a więc zabawa na całego :). Mam nadzieję, że nasza szkoła również kiedyś zorganizuje mecze w tej dziedzinie. Polecam wszystkim, którzy pragną się zabawić.

Gabriela Mazur, klasa 2b

Nauczanie inaczej, czyli o Dniu Muzyki…

20150612 122442 20150612 123345 20150612 123414 20150612 123629 20150612 123647

12 czerwca połowa klasy 2 d (dwujęzycznej) wybrała się pod opieką Pani Jolanty Janas, nauczycielki języka francuskiego, do SP 25. Tematem spotkania - w ramach projektu „Rencontres chez nos amis” - było święto muzyki (fete de la musique), obchodzone we Francji 21 czerwca. Wzięliśmy udział w wielu konkurencjach, np. „Jaka to melodia”, budowanie instrumentów. Poznaliśmy tradycje obchodzenia tego święta we Francji. Dzięki wycieczce mogliśmy też zawrzeć nowe znajomości. Impreza była ciekawie zorganizowana, otrzymaliśmy słodki poczęstunek, który bardzo nam smakował. Z uśmiechem na twarzy nie możemy doczekać się następnego spotkania w przyszłym roku, które odbędzie się w naszym Gimnazjum.

Konrad Dąbrowski, klasa 2 d

20150612 123720 20150612 125528 20150612 125556 20150612 125607

W ostatni piątek 12 czerwca, kilka minut po godzinie 11 razem z kolegami z mojej grupy języka francuskiego z klasy 2d i Panią Jolantą Janas zebraliśmy się przy szkolnym sklepiku, aby w ramach projektu „Rencontres chez nos amis” spotkać się z kolegami z SP nr 25 i SP nr 81 na zajęciach poświęconych francuskiemu Dniu Muzyki. Pojechaliśmy autobusem nr 107. Przez całą podróż rozmawialiśmy ze sobą wyłącznie w języku francuskim, zostaliśmy nawet pomyleni z rodowitymi obywatelami kraju nad Loarą. Na miejsce dotarliśmy równo o 12, na chwilę przed przemówieniem Dyrektora Szkoły Podstawowej nr 25. Zostaliśmy podzieleni na grupy, dzięki czemu mieliśmy okazję zapoznać się z uczniami, którzy również uczą się języka francuskiego. Obejrzeliśmy bardzo ciekawe prezentacje dotyczące Dnia Muzyki, piosenkarzy francuskich i frankofońskich. Braliśmy udział w zabawach mających na celu sprawdzenie i poszerzenie wiedzy o Francji. Robiliśmy instrumenty z materiałów poddanych recyklingowi, rozpoznawaliśmy ich dźwięki, graliśmy we francuską wersję teleturnieju „Jaka to melodia?”. Gospodarze poczęstowali nas słodkościami przygotowanymi przez uczniów. Wydarzenie skończyło się około godziny 14. Do domu wróciliśmy trochę przejedzeni, ale za to w bardzo dobrych nastrojach. Nie zmieniła tego nawet piorunująca pogoda i mokre buty.

Ewa Miszczyk, klasa 2 d

A trzeciogimnazjaliści się bawią...

12 czerwca, godzina 16.12. Pora dosyć wczesna, a ja z moimi kolegami z klasy czekamy w hotelu Diament. Do imprezy jeszcze dużo czasu, więc z niecierpliwością wyczekuję pozostałych. Powoli schodzą się uczniowie z rodzicami chcącymi zobaczyć Poloneza w naszym wykonaniu. Wszystkie dziewczęta w pięknych sukniach i niezwykłych fryzurach, chłopcy w eleganckich garniturach. Zupełnie jak na bankiecie i to nie byle jakim:-) Wraz z przyjaciółkami chodziłyśmy korytarzem, czekając na to, co za chwilę ma się wydarzyć. Zajęłyśmy miejsca (sala była naprawdę pięknie udekorowana). Nadeszła godzina 16.45. Wychowawczyni klasy 3a - pani Florczak - rozpoczęła ustawianie nas w rzędzie. Śmiechom nie było końca. Pojawił się niewielki stres, w końcu tyle ćwiczyliśmy i zależało nam, byśmy w oczach rodziców wypadli jak najlepiej. Chcieliśmy już zacząć tańczyć, jednak coś nie pasowało. No tak! Prosimy rodziców o wyjście lub zamknięcie oczu! Tak brzmiała prośba nauczycieli, musieliśmy przecież zrobić generalną próbę! Po odtańczeniu Poloneza( nie ukrywam, iż już wtedy nogi bolały mnie od szpilek), nadszedł czas na pokaz! Muzyka wyznacza rytm z „Pana Tadeusza”, wszyscy mają poważne miny (no, może z drobnymi wyjątkami). Rodzicom kręciły się łzy w oczach. - Ależ te dzieci szybko rosną - zdawały się mówić ich twarze. Po tradycyjnym tańcu nadeszła druga najważniejsza część spotkania: podziękowanie nauczycielom, wychowawcom za te trzy trudne lata pełne radosnych i smutnych dni. Każda klasa przygotowała na tą okazję specjalny filmik podsumowujący edukację w tej wspaniałej szkole. Mnóstwo było przy tym uśmiechu i łez szczęścia. Po wzruszających przemówieniach fotografowie robili nam zdjęcia- klasowe oraz grupowe. Po zjedzeniu posiłku przygotowanego przez catering hotelu chłopcy z 3c zaszczycili dziewczęta(ale nie tylko) bardzo pomysłowym i zabawnym tańcem. Później rozpoczęła się prawdziwa zabawa. Tańczyliśmy do różnych gatunków muzyki. W trakcie zabawy odbywały się konkursy, np. na najbardziej męskiego chłopaka na balu. Wszystkim bardzo się podobało. Po krótkiej przerwie znowu można było potańczyć, lecz tym razem pierwszeństwo miały wszystkie zakochane pary, ale nie zabrakło również odważnych samotników i grup. Zabawa trwała do godziny 22.30.
Myślę, że wszystkim na długo w pamięci zostanie ten dzień pełen radości i zabawy. Bardzo mi będzie szkoda opuszczać mury G34, jednak zawsze ciepło będę wspominać wspaniałych nauczycieli, dzięki którym możemy brać udział w takich wydarzeniach.

Zuzanna Koziarz , klasa 3 a

Poniedziałek pod znakiem Zerówczaków i Przedszkolaków!

Zbliża się Święto Unii Europejskiej. Z tej okazji twórcy projektu „Nie Tylko Przedszkolaki z Naszej Paki” ponownie uaktywnili się. Dzisiaj odbyło się spotkanie z Zerówczakami i jedną grupą Przedszkolaków. Wraz z koleżanką Karoliną prowadziłyśmy wydarzenie. Odbyło się kilka konkurencji - quiz, prezentacja o hymnie, który został także odśpiewany, puzzle z flagami oraz tańce - Krakowiak. Jak zwykle przy takich okazjach dzieci bawiły się świetnie (a przynajmniej mam taką nadzieję).
Jutro odbędzie się kolejna część tego wydarzenia - skromne progi naszego Gimnazjum przekroczą dwie kolejne grupy Zerówczaków. Oby cieszyły się tak, jak my!

unia IMG 8779 IMG 8747 IMG 8748 IMG 8797


tekst i foto: Aleksandra Stojanowska, klasa 3a

Dzisiaj pani Olszowy sprawiła nam kolejną gratkę! Zamiast lekcji wybraliśmy się na salę widowiskową, by spotkać się z Zerówczakami! Co dzieci wiedzą o Unii Europejskiej? To właśnie przedstawił dzisiejszy quiz o tym właśnie związku państw. Szczerze mówiąc, (a właściwie pisząc), sam nie miałem pojęcia o kilku sprawach. Myślę, że nie każdy może pochwalić się znajomością „Ody do radości”, za to nasi goście pięknie wyśpiewałi całą pierwszą zwrotkę i refren. Sam znam ledwie trzy pierwsze wersy... Na szczęście tekst wyświetlony był na ekranie, a z kolegami zebraliśmy się na odwagę, by wyśpiewać hymn UE na forum. Puzzle nie były mocnym punktem lekcji. Zmęczeni długim rokiem szkolnym gimnazjaliści za sprawą pomyłki zmuszali Sześciolatków do odgadywania flagi państwa, które nie istnieje. Koniec z siedzeniem na krzesłach! Czas na tańce! Pierwszy układ był trochę zbyt skomplikowany Sam bym się tam pogubił, lecz na przećwiczoną wcześniej z opiekunką aranżację zatańczyły tak, że aż chciało się patrzeć i słuchać. Śpiewały na piątkę! Po drobnym poczęstunku zawiedzione dzieci – zbyt krótko - skierowały się w kierunku wyjścia, a chciałyby zostać jeszcze co najmniej pięć minut…

Filip Aniołczyk, klasa 3 a

NFZ

Organizacja G34